czuję się przybita. już nawet nie wiem czy to zazdrość czy zwyczajna złość.
czekałam tylko na ten jeden moment odkąd to zobaczyłam..znowu ta bezsilność. kto jest Twoją kobietą ? każda tylko nie ja.
zachowuję się tak dziecinnie, że przerażam samą siebie. nie mogę znieść tego, że mój własny facet docenia każdą, a ja powinnam się cieszyć tym przywilejem, że przecież jest ze mną więc to jasne, że mu się podobam. nic nie jest jasne. tak mnie to wkurza nie potrafię nad tym zapanować. nad sobą już też nie panuję...zmieniłeś mnie na gorszą wersję. stałam się zakompleksiona i szara, budzę się każdego dnia i tylko myślę co znowu zrobiłam źle, w czym znowu jestem gorsza od innych, które sprawiają wrażenie Twoich ideałów.
właśnie usłyszałam, że wszystko co napiszesz w internecie przetrwa w jego zakamarkach. oby...potrzebuję jednego konkretnego odbiorcy.
jestem zła, zazdrosna, zażenowana i przybita. chcę płakać, krzyczeć i być zrozumiana.
tysiąc wątków naraz, tylko czekam na wybuch...
i w dupie mam to jedne zdjęcie...połącz wszystkie punkty.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz