Ciężko jest się zebrać do kupy i robić coś dla siebie. Zbyt wiele obijania robi swoje.
Tęsknię za tym z czym miewałam problemy - za wstawaniem i robieniem śniadania, za gotowaniem, prasowaniem, sprzątaniem. Tęsknię za nami, tak bardzo lubiłam moje poukładane życie i pamiętaj, że czekam. Zmienię każdy ruch i będę czekała na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że tyle ile tylko będzie trzeba.
Przepraszam za sygnały o swoim istnieniu, przepraszam za bycie miłą. Nawet teraz muszę przepraszać ? Przecież to zupełnie nielogiczne...
Przytul mnie i powiedz, że będzie dobrze. Ja na prawdę chcę dobrze i kolejny raz moje poczucie nie gra tu najważniejszej roli. Bywam silna, teraz też jestem, tylko tak zwyczajnie lubię melancholię. Czy to rzeczywiście takie złe, że marzę o tym by mieć Cię obok i być dla Ciebie ? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz