wtorek, 26 lutego 2013

ahh naleśniki i kawka to śniadanie idealne i bardzo żałuję, że mój mężczyzna musiał w tym czasie wsuwać kanapki :p
wreszcie w około 90% zamknęłam obie sesje i mogę swobodnie poleniuchować chociaż ten jeden dzień. prawda jest taka, że leń łapie mnie każdego dnia, ale tym razem bez żadnych wyrzutów sumienia mogę nie robić nic ;)

niestety legginsy, które zamówiłam okazały się bublem i musiałam je zwrócić. nie dość, że dotarł do mnie rozmiar m/l to jakość materiału była tragiczna. ale wzór całkiem fajny, poza tyłem - czerń i czerń bleh.

wena uciekła, czas jechać do K-ce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz