wtorek, 13 listopada 2012

wystarczy chwila odpoczynku i cała para i ambicja idzie w cholere.
czemu już jest 20 :( świadomość godziny w porównaniu do zaplanowanej pracy wprowadza mnie w jeszcze większe lenistwo i ciągłe mówienie 'zaraz, kurde muszę". aj dont geret majself.

a świadomość jutra jest jeszcze gorsza. niby nic, a gdzieś za 24h wrócę i będzie mnie czekało jeszcze więcej roboty niż mam dziś. i to nie bez wysiłkowej.
jak ktoś kiedyś wydłuży dobę to może wreszcie uda mi się zrealizować cały plan dnia, zwłaszcza ten obowiązkowy.

chcę, ale nie mogę aaaa.
do tego rozbiera mnie od środka.
zmiana czasu i ciemność o godzinie 16 zabiera chęci. chcę latooo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz