wtorek, 9 października 2012

semestr się jeszcze nawet porządnie nie zaczął a ja już zarywam nocę. jeszcze te czerwcowe błędy :]
mam kolo siebie Demona, mój chłopiec słodko śpi i jedyne czego bym w tym momencie chciała to zobaczyć arkusz dzisiejszego kolokwium...
głośno stwierdzam, że idzie zima i należy zacząć się z tym godzić. temperatura nie zgrała się dziś z pięknym słońcem...dosłownie przemarzłam.
jak tu być w dwóch miejscach naraz i do tego nie oszaleć ? błagam, żeby tylko początek zmuszał mnie do wysuwania języka w biegu. bo zaczynam być biegiem. uff uff !
teraz tylko ogarnąć deadline i mogę spokojnie się mechanizować ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz